tarmal, Uncategorized

Fotoreporter – Praca dorywcza

Nie każdy może być fotoreporterem, a składa się na to kilka czynników. Po pierwsze, nie każdy ma dobry aparat. Aparat to dla fotoreportera to jest to, czym dla normalnego człowieka nogi. Nie można robić zdjęć bez aparatu, nawet najprostszego. Ale z kolei najprostszy aparat nie zrobi takiego zdjęcia, które by się nadawało do publikacji. Oczywiście przy obecnej technologii graficznej, niemal każde zdjęcie jest podatne do druku po odpowiedniej obróbce, ale fotoreporterzy bardzo często muszą trzymać się z daleka sytuacji, która aktualnie się dzieje. Aparat, podobnie jak mikrofon, bardzo peszy ludzi, sprawia, że nie zachowują się tak, jak normalnie by się zachowywali. Dlatego podstawowym, a nawet ponad podstawowym narzędziem pracy fotoreportera, jest dobry aparat, taki który będzie w stanie robić zdjęcia nawet z większej odległości, bez konieczności ujawniania się. Dlatego nie każdy może pozwolić sobie na takie zajęcie, ponieważ każdy dobry aparat to kosz rzędu kilkuset grubych polskich złotych, a jeśli mówimy o profesjonalnych aparatach, ceny oscylują wysoko ponad tysięcznym pułapem. Dlatego, jak była mowa, nie każdy poza pieniędzmi, ma także ku temu umiejętności, by być fotoreporterem. Jeśli nie straszny nam kontakt z drugą osobą, łatwo nawiązujemy znajomości i najlepiej – jesteśmy atrakyjną dzewczyną, to możemy spróbować swoich sił w dorywczym marketingu. Chodzi tutaj na przykład o pracę w charakterze hostessy, promującej różnego rodzaju produkty, począwszy od kosmetyków po artykuły żywnościowe, lub nawet samochody. Możemy także pracować w telemarketingu, umawiając bardziej wykwalifikowanym pracownikom spotkania biznesowe, lub przedstawiając pokrótce ofertę firmy przez telefon. Wówczas wynagrodzenie najczęściej otrzymujemy w formie prowizji od podpisanych z “naszymi” klientami umów.

W każdym większym mieście można też zająć się rozwożeniem gazet. To dość lekkie i proste zajęcie, które pod koniec miesiąca może zostać premiowane dość dobrą sumą. Redakcje prasowe zazwyczaj uchodzą za dobrze płatne, więc zostanie gazeciarzem może być naprawdę dobrym pomysłem. Podczas rozwożenia pamiętać należy o podstawowych elementach takich jak wcześniejsze rozpoznanie terenu. Prenumerata poważnej gazety to naprawdę nie jest lekka sprawa. Gazeta ma prestiż, jest poważaniem w mieście, dlatego naprawdę bardzo ciężko później odzyskać szacunek, jeśli wydarzy jej się jednorazowe, małe ale jednak, potknięcie. Dlatego niezmiernie ważne jest, by początkujący gazecierz najpierw obadał teren samodzielnie, sprawdził, gdzie co i jak. Gdzie znajdująs ię skróty, gdzie mogę wjechać a gdzie nie – po to jest właśnie pierwsze rozeznanie terenu. Potem oczywiście wszystko zapadnie w pamięć, ale przygotowanym należy być. Jest to względnie lekka praca o ile nie pada z samego rana, czyli kiedy gazeta jest rozwożona do domów. A jeżeli pada… cóż, nikt nie powiedział, że będzie lekko. Jaką pracę dorywczą może wykonywać młoda osoba bez żadnych specjalnych talentów i kwalifikacji zawodowych? Na przykład roznoszenie ulotek. Tego rodzaju praca jest bardzo popularna nie tylko wśród młodzieży, ale także wśród ludzi starszych, którzy dorabiają sobie w ten sposób do emerytury. Z reguły pracodawca ustala z pracownikiem stawkę godzinową, wynoszącą z reguły od 4 do 8 złotych za godzinę na rękę, jednak może tu być też zastosowana na przykład metoda prowizyjna, lub w przypadku rozwieszania plakatów i roznoszenia ulotek, co również jest bardzo popularne – stawka może dotyczyć ilości ulotek.